• Language / язык

Pieśni chóralne masowego rażenia

Będąc na festiwalu w Lloret de Mar w Hiszpanii, na którym było 22 chóry, z czego 12 z Polski ;) , po koncercie 4 polskich chórów w barcelońskiej katedrze pw. Św. Eulalii, który zakończył się wspólnym wykonaniem Gaude Mater Polonia, rozmawialiśmy sobie z Andrzejem Wójcikiem ze "Śpiewaka Śląskiego", że fajnie by było, gdyby polskie chóry miały w repertuarze więcej utworów, które mogłyby wspólnie wykonać, niż tylko jedną Gaude Mater.

Od słowa do słowa - pomysł przypadł do gustu również polskim jurorom (prof. Elżbieta Wtorkowska z Poznania i dr hab. Jan Borowski z Bielska-Białej), a także tym dyrygentom, z którymi zdążyliśmy już rzecz "obgadać": Katarzyna Mąka z Kłodzka i prof. Krystyna Krzyżanowska-Łoboda z Gliwic (i być może jeszcze ktoś, bo tych rozmów było dużo i naraz).

Pomysł został nawet twórczo rozwinięty, że można byłoby przearanżować wybrane utwory, żeby mogły je wykonywać razem różne glosy i żeby się to składało harmonicznie.

To jednak wyższa szkoła jazdy, proponuję więc, aby zacząć od podstaw, czyli zaproponowania, jakie to mogłyby być utwory. Przypomniało mi się, że w Chórtowni była już kiedyś taka próba, ale jakoś przeszła bez echa (zob. http://www.choral.art.pl/index.php?vaction=forum&fid=3651) - w najbliższym czasie zostanie uruchomiona ankieta, w której będzie można zgłaszać swoje propozycje.

Tymczasem serdecznie zapraszam chóry, PZCHiO, akademie muzyczne oraz inne instytucje i osoby zajmujące się chóralistyką w Polsce o przyłączenie się do tej akcji i do dyskusji na ten temat - na przykład w tym wątku na forum.

Pozdrawiam,
J.
Utworzono: 2016-09-24, Autor: dziuma   
Pomysł bardzo dobry! Przypomina mi się tu Songbook, który otrzymałem podczas Europa Cantat w Peczu w zeszłym roku - była to publikacja węgierskiego odpowiednika PWM - Editio Musica Budapest, będąca zbiorem znanych utworów w opracowaniach jedno-, dwu-, i trzygłosowych do wspólnego śpiewania podczas festiwalu. Dostępny jest tutaj: http://www.kotta.info/en/product/14949/Songbook-Europa-Cantat-XIX

Ze swojej strony chciałbym przyłączyć się do tego projektu. Chętnie zajmę się składem opracowaniem graficznym i przygotowaniem pdfów do samodzielnego wydrukowania w domowym zakątku.
Utworzono: 2016-09-24, Autor: Matt    
Świetny pomysł, dzięki za szybki odzew!

W ogóle powinien to być chyba raczej repertuar polski, bo wprawdzie np. "Siyahambę" zna dużo chórów, ale to w ogóle inny kontynent. A może się czepiam?
Utworzono: 2016-09-24, Autor: dziuma    
Uważam, że każdy polski szanujący się chór powinien mieć w repertuarze tzw kanon polskich pieśni. Zaliczyłbym tam Gaude Mater Polonia, Polski Hymn Narodowy (w 4-głosie), Czego chcesz od nas Panie Świdra, Rotę, może Zdrowaś bądź Maryja Góreckiego, i inne. Stawiam tylko na polską muzykę. Warto przedyskutować co powinno się znaleźć w tym kanonie.
Utworzono: 2016-09-24, Autor: Krzys!!!    
Ja proponuję utwory ludowe, chórzyści (np.z mojego chóru) bardzo lubią śpiewać takowe, szczególnie, że większość jest wesoła, skoczna, wpadająca w ucho, przekazująca radość. Np "Pragną Ocki" Wiechowicza, a może Kukułeczka (bardzo fajny aranż czterogłosowy zrobił p.Łukasz Bzowski), jeśli ktoś byłby zainteresowany, podpytam, czy mogę udostępnić tutaj. Ukłony! Misericordianka
Utworzono: 2016-09-30, Autor: alt    
Ludowe koniecznie, w końcu chóry spotykają się głównie na imprezach ;)
Oczywiście polskie.

Mój typ to Vivat (ale muszę znaleźć autora, bo nie wiem, kto to napisał), bo na 100 lat nie moge patrzeć, a zawsze jest jakaś okazja do świętowania, więc taki wiwat byłby jak znalazł.

Mogłoby też być 10 pieśni śląskich w opracowaniu N. Kroczka (albo przynajmniej kilka z nich, np. Bytomski mosteczek).

Albo "Krakowiak" Kazury.

Kto następny? ;)

Pozdrawiam,
J.



Utworzono: 2016-09-30, Autor: dziuma    
Tak w ogóle, jeżeli chcemy coś robić oficjalnie to stety niestety trzeba też patrzeć pod kątem praw autorskich do utworów i opracowań ;)
Utworzono: 2016-09-30, Autor: Matt    
A to nie jest oczywiste?
Utworzono: 2016-10-01, Autor: dziuma    
a moze to? (znalezione w internecie)
http://idn.org.pl/towmuz/biblioteka/pdf/0181chopin_zyczenie.pdf
Utworzono: 2016-10-05, Autor: alt    
W sprawie pieśni masowego rażenia

Dość często zdarza się, że po jakimś wspólnym koncercie chóry spotykają się - by tak rzec – w sytuacji towarzyskiej. I co?
Nic.
Śpiew szybko milknie, bo słów nie znamy, bo głosy się nie zgadzają, bo, bo bo…
Cisza.
Podobnie bywa na różnego rodzaju wyjazdach, na przykład wycieczkach – w autokarze, przy ognisku... Rodzi się wówczas spontaniczna potrzeba śpiewania, lecz… Repertuar nader ubogi nie pozwala na rozwinięcie wokalnych popisów. Ktoś wprawdzie przypomina sobie fragment dawno wyćwiczonego i już zapomnianego utworu, ale mało kto śpiew podejmuje. „Nie znamy tego utworu” – argumentują potencjalni współwykonawcy. Nie przynosi też zamierzonego efektu próba zaintonowania kolejnej jednogłosowej piosenki ludowej, towarzyskiej, biesiadnej… Śpiewanie dziwnie się… nie klei.
Jako głos w rozpoczętej już dyskusji przedstawiam pod rozwagę prezesów i dyrygentów chórów propozycję, którą dawno temu na łamach naszego pisma ogłosił Stefan Marian Stoiński. Przedwojenny prezes Związku Śląskich Kół Śpiewaczych i redaktor „Śpiewaka” postulował:
Kwadrans ludowy
[…]
Chodzi o to, by wszyscy nasi śpiewacy pieśni ludowe poznali w jej formie czystej, umieli na pamięć tekst i melodje w jej formie pierwotnej, jednogłosowej. Chcąc zadaniu takiemu sprostać, winni dyrygenci nasi lekcje swe tak ułożyć, by na każdej z nich poświęcono kwadrans na nauczenie i śpiewanie jednogłosowych pieśni ludowych; śpiewanie to powinno się odbywać na pamięć; nie od razu to pójdzie; droga długa, choć niemozolna. Jeżeli dyrygenci nasi ostatni kwadrans naszych lekcyj chórowych poświęcą na śpiewanie jakiejś no¬wej pieśni ludowej, to po dziesięciu lekcjach można śmiało rozpocząć powtarzaniem już umianych, odśpiewaniem dwóch i więcej pieśni co po pewnym czasie przyniesie ten rezultat, że nasi śpiewacy tekst i melodję umieć będą na pamięć i domy nasze polskie na nowo rozbrzmiewać będą owemi ślicznemi melodjami, jakiemi żyli i radowali się nasi ojcowie […] Pieśni takich jest wiele; - melodje i teksty są piękne i łatwo do zapamiętania; radość stąd będzie wielka dla dyrygentów i śpiewaków. Wiem z doświadczenia, że taki „kwadrans ludowy” na naszych lekcjach jest radosnym odpoczynkiem po mozolnych trudach śpiewania wielogłosowego. […] Śpiewacy sami czuwać będą nad wypełnieniem tego ważnego punktu programu naszej pracy, bo kwadranse ludowe będą po niedługim czasie przedmiotem troski o sprawę, którą wszyscy pokochają i której znaczenie i doniosłość zrozumieją.
„Śpiewak Śląski” 1931, nr 3, s. 34.
(pisownia oryginalna)

Więcej na ten temat w czasopiśmie "Śpiewak Śląski" 2016 nr 3, dostępnym w zakładce Aktualności

andwoj
Utworzono: 2016-10-27, Autor: andwoj    
Akcja nie umarła, odświeżam. Choćby dlatego, że w niedługim czasie polskie chóry znów będą się spotykać na festiwalach za granicą - i co wówczas będą razem śpiewać? :)
Utworzono: 2017-06-07, Autor: dziuma    
Trochę żartobliwie, ale co powiecie na Coconut Song? ; )
Utworzono: 2017-06-13, Autor: Malgorzata Piznal    
Też fajne, ale nie polskie
Utworzono: 2017-06-14, Autor: dziuma    
"Chodzi o to, by wszyscy nasi śpiewacy pieśni ludowe poznali w jej formie czystej, umieli na pamięć tekst i melodje w jej formie pierwotnej, jednogłosowej"

Popieram w całej rozciągłości. Nasz chór parafialny śpiewa tylko pieśni religijne. Czy weszły takowe do kanonu "masowego rażenia" ? Jeśli tak, to poproszę o nuty.

Pozdrawiam,
Utworzono: 2017-12-04, Autor: mim    

Aby przeglądać wszystkie zasoby Chórtowni lub dodawać swoje wpisy, musisz się zalogować. Jeżeli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się!

Logowanie:

email lub login Hasło   Zarejestruj się

Choralnet.org · Festivals in Russia · Choir festival Bulgaria · Rejestracja24 - internetowa rejestracja pacjentów · ZAM - program do zamówień publicznych · projektowanie stron www · księgowa Zabrze