W Chórtowni nic nie ginie ;)
W internecie ciągle coś powstaje. Nowe strony, nowe platformy, nowe „fajne” projekty. Jest ładnie, nowocześnie, wszystko się świeci… przez moment. A potem bardzo często to po prostu znika: link przestaje działać, projekt się kończy, strona zostaje wyłączona, bo „już niepotrzebna”, „nieopłacalna”, „nieaktualna”.
Piszę ten tekst, bo dotarło do mnie, że prawdopodobnie zdecydowana większość użytkowników Chórtowni (a jest ich wielu i są z nami od lat) w ogóle nie zauważa, że w portalu linki są święte, treści nie znikają tylko dlatego, że są „sprzed kilku lat”, a projekty mają swoją historię, nawet jeśli już się zakończyły. I to nie jest kwestia sentymentu, tylko podejścia do stabilności.
Portal Chórtownia nie powstał jako jednorazowy projekt ani kampania. Od początku był pomyślany jako bezpieczna przystań dla ruchu chóralnego. Taka, do której można wrócić po latach i nadal coś znaleźć — nie pustą stronę albo komunikat „404”. Dziś jest tym, czym internet rzadko już bywa - działającym nieprzerwanie od 18 lat archiwum polskiego ruchu chóralnego...
To samo robię od ponad 25 lat, tworząc i utrzymując strony oraz systemy internetowe w 3W. Nie buduję rzeczy „na chwilę”, pod jeden sezon czy jedną modę. Bo wiem, że prawdziwa wartość strony ujawnia się dopiero z czasem — wtedy, gdy ktoś chce do niej wrócić.
Fancy strony są fajne. Ale jeśli ich jedyną wartością jest to, że są „ładne tu i teraz”, to ta wartość bardzo szybko się kończy. Jeżeli więc trafiasz tu na link sprzed lat i on nadal działa — to nie jest przypadek. To efekt decyzji, że to, co robimy, ma mieć sens także później, a nie tylko w dniu publikacji. Pamięć powinna być trwała - i dlatego w Chórtowni nic nie ginie. I nawet nie zmienia właściciela ;)
Mamy jednak plany, żeby nieco uwspółcześnić nasz portal (spokojnie - stare linki dalej będą działać). Stay tuned!



Komentarze